Mówi się, że praca w internecie nie jest opłacalna: jest tam wszystko i wspominają o tym wszyscy. Od dawna nie powstało nic oryginalnego. Mimo tego typu opinii krążącej w społeczeństwie, internet przeżywa istne oblężenie, a często ci którzy przemawiają przeciwko niemu, najczęściej korzystają z „usług” oferowanych przez sieć. Na szczęście w przewadze znajdują się osoby, które potrafią docenić możliwości, jakie daje.

Oczytanie jest w cenie

Nie można powiedzieć, że ten czy inny sposób zarabiania będzie łatwiejszy od pozostałych, tak samo, jak nie można poświadczyć, że szybki zarobek oznacza wykonywanie konkretnego zawodu, przez konkretną osobę. Sposób i czas zarabiania uzależniony jest od rozwiązań, jakie wprowadzimy w swoim biznesie. W dużej mierze zależy to również od szczęścia, które nam towarzyszy i oczywiście umiejętności. Form na to, jak możemy zarobić jest niebywale dużo, i dzięki pomysłowości i zaradności młodego pokolenia powstają coraz to nowe miejsca pracy.Przeglądając oferty, mamy do rozpatrzenia propozycje, z jakimi wychodzą do nas korporacje, mniejsze i średnie firmy, młode rozwijające się firmy czy małe biznesy prywatnych osób. Jednak zdarza się, ze perspektywa zarabiania „na kogoś” wcale nie jest tym, czego oczekiwaliśmy.

Czasem powodem, dla którego nie podejmujemy współpracy z określoną firmą są ograniczenia zdrowotne lub wiekowe (np. studenci, emeryci, osoby niepełnoletnie lub niepełnosprawne). Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak niestabilne i znikome jest wsparcie dla takich osób, ale nie ma co załamywać rąk. Dobrym sposobem na to, aby wesprzeć swój rodzinny budżet jest dodatkowe zatrudnienie.Nie musi to jednak oznaczać tzw. pracy na czarno. Alternatywą dla tego typu rozwiązania jest praca w domowym zaciszu.

Dorobić w domu można na wiele sposobów: możliwością jest proste, ale mało opłacalne klikanie reklam, zdalne korepetycje dla lingwistów, zawód programisty dla umysłu ścisłego, inwestycje binarne dla osób lubiących ryzyko czy otwarcie sklepu internetowego pod własnym szyldem, który byłby zaopatrzony w wyroby własnych rąk- dla osób twórczych i przedsiębiorczych zarazem. Dla jednostek, które są natomiast charyzmatyczne i wykazują się pasją i zasobem wiedzy na określony temat, proponujemy posadę zawodowego blogera.

Dzieląc się erudycją

Tego typu zarobek w internecie jest niezwykle podobny do tego, czym zajmuje się copywriter. Z tą jednak różnicą, że prowadząc własnego bloga, jako jego autorzy i właściciele w pełni decydujemy o tym co i w jakiej objętości znajdzie się na naszej stronie, w jakim stylu utrzymana będzie nasza domena oraz do kogo będzie skierowana. Copywriter nie ma tak dużej swobody działania w tym co robi. Musi dostosować swoje dzieło do reguł zawartych w zleceniu, by później odstąpić prawa autorskie do stworzonych przez siebie tekstów. Bloger udostępniający artykuły pod swoim nazwiskiem ma tę pewność, że w przypadku przywłaszczenia sobie jego dzieła przez niepowołane osoby, może ubiegać się o rekompensatę.

Jednak oba te zawody mają cechę wspólną: powodzenie i zarobki twórców uzależnione są od ilości zainteresowanych czytelników. Poczytność zależy oczywiście od doświadczenia i umiejętności, jakimi cechuje się autor- działa to na zasadzie młyńskiego koła: działanie generuje efekty. Przy odpowiedniej wiedzy oraz talencie do pozyskiwania czytelników zarabianie na blogu może okazać się niezwykle wdzięcznym zajęciem. Mimo ciężkich początków (one zawsze są trudne, nie ma nic od razu), nie powinniśmy się poddawać i brnąć do przodu. Zajęcie tego typu przynosi najlepsze efekty, kiedy jest pielęgnowane przez długi czas, a nasz kunszt i „narzędzie”, jakim jest słowo dopracowywane.

Pisemna twórczość w sieci to nie tylko zarabianie przez internet blog powinien stać się naszym punktem odniesienia, pasją, a także ambicją, którą w dalszym ciągu pragniemy rozwijać. Jak wspomnieliśmy, początki prowadzenia bloga mogą być ciężkie, a sukcesy znikome. Nasze zarobki będą bliskie zeru, jednak przy zapasie motywacji możemy osiągnąć wiele. Bloger na początku swojej działalności może wypracować sobie około 50-300 zł na miesiąc. Pensja ta wzrasta w miarę przyrostu użytkowników. Autor cieszący się zauważalną rozpoznawalnością ma możliwość współpracy np. z określonymi firmami. Otrzymuje wtedy ustalone wynagrodzenie oraz czasami profity w formie np. obiektów testowych.

Podsumowanie

Osobom, którym pensja blogera wciąż wydaje się niewielka pragniemy dopowiedzieć, że w przypadku naprawdę doświadczonych twórców, wyróżniających się na tle innych, współpraca przynosi korzyści w postaci indywidualnie określonej stałej wypłaty, która nierzadko liczona jest w kilku, lub nawet kilkunastu tysiącach złotych za miesiąc.

Zostaw komentarz